iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

jakos tak

Coraz bardziej przekonuje sie ,ze Londyn to prawdziwa mieszanka kultur i religii .Obok siebie zyja katolicy,muzulmanie ,zydzi i Bog wie kto jeszcze.Bylam dzis w Tesco i totalne zdziwienie ,bo kasjerka pracuje w ... sarii i nikogo to nie dziwi .Uwazam ,ze to normalne ,bo skoro ktos chce tak chodzic ubrany zgodnie ze swoja religia i kultura ,to czemu mu zabraniac ? kolejnym zdziwieniem bylo to ,ze nikogo nie dziwi ,niepelnosrpawny pracownik .Czy u nas mogloby tak byc ? mysle ,ze tak tylko trzeba ludziom uswiadamiac i miec nadzieje ,ze to cos da.Jeszcze cos tutaj kazdy sie usmiecha do kazdego i niewazne czy cie zna czy nie .To jest chyba najprostrze do przeniesienia na polski grunt ,a moze najtrudniejsze? bo nie czuje sie tu zawisci czy zazdrosci ,ze ja nie mam a on ma .Kiedy my Polacy sie tego nauczymy? Ze tylko wlasna uczciwa praca pomoze w podniesieniu standardu zycia? Jutro mam wolne wiec ide w miasto i pewnie bedzie co pisac .Na dzis tyle ....

Komentarze (1)
teraz troche wiecej ....

Dzis napisze troche wiecej ,bo przeciez umieracie z ciekawosci jak chyba kazda kobieta.Wiec tak jak juz pisalam ,rodzina jest etnicznie z Zimbabwe ,ale mieszkaja w Londynie juz 10lat .Maja jedna corke dwuletnia dziewczynke nazywa sie Thando co w ich ojczystym jezyku znaczy nilosc .Mama pracuje w weekendy ,a Tata od 16.00 do 7. rano jest kierownikiem .Rozmawialam z nim ledwie dwa razy ,ale wydaje sie mily .Mama jest ok .Taka ciepla otwart kobieta ciekawa wyszystkiego co wokolo .Na razie czuje sie tu dobrze ,ale jestem bardzo ciekawa jak bedzie potem.Brakuje mi troche jezyka ,slowek ,ale poprawiaja mnie jak robie bledy .Dzien dzis minal mi spokojnie bez fajerwerkow.....

Komentarze (2)
i am in london,now

siedze sobie przed komputerem ,ktory jest w londynie i zastanawiam sie co mam napisac ,bo mialam tyle wrazen ,ze wystarczy na caly tydzien .wiec moze dzis o locie i samolocie .Sam lot byl spokojny i wlasciwie bez fajerwerkow ,ale ladowanie dalo taki efekt ,ze nie slyszalam wslanego glosu ,dzwonilo mi w uszach okropnie ,dopiero niedawno przestalo .Dopiero teraz zdalam sobie sprawe ,ze jestem w anglii .......na razie tyle ,reszta jutro .....

Komentarze (0)
lecę ...

dziś tylko jedno zdanie ,nadrobię jutro jestem na lotnisku ,za godzinę lecę do londynu !!!.Napiszę jak dam radę dziś wieczorem .Trzymajcie kciuki !!!

Komentarze (1)
dylemat podró(ż)nika

Dziś napiszę o tym co nurtuje mnie nie od dziś ,a mianowicie kwestia z pozoru malutka ;czym podróżować ? Niezależnie od odległości i obecnego zbliżenia świata trzeba czasem się przemieścić z miasta A do B albo z kraju A do kraju B i ta druga opcja bardziej mnie w tej chwili zajmuje .Jeszcze nie  tak dawno myślałam ,ze polecę samolotem ,bo to szybko i sprawnie ,ale teraz zastanawiam się czy nie warto poświęcić te kilkanaście godzin podróży autokarem ,aby choć prze jego okna zobaczyć coś więcej niz tylko jedno czy drugie lotnisko .Zanosi się na to ,ze mogę zobaczyć Niemcy i Francje oraz przejechac pod kanałem La Manche .Wiem ,ze może dla niektórych z Was to trochę dziwne ,ale ja poprostu chcę skorzystać choć troszeczkę już na etapie podróży do miejsca przeznaczenia .A nadto towarzystwo w autokarze też moze być ciekawe ,bo przecież będą to ludzie z całej Polski.Dlatego mam ten maluśki dylemacik .Jesli ,któraś z Was zechce mi pomóć to będę wdzieczna .A i miłego weeekendu !!! ;-)

Komentarze (3)
ograniczenie mocy albo ..?

 

Ten dzisiejszy wpis będzie o tym co usłyszałam w radio .Otóż jakis  mądrala wpadł na genialny pomysł aby zmiejszać moć silników motocykli do 100koni mechanicznych .Nie wiem czy to cokolwiek da ,bo przecież jak słusznie zauważył jeden ze słuchaczy nie ważne jaka moc czy osiągi ale ważniejsze kto siedzi na siodełku głąb czy głowa .I chyba to jets najistotniejsze ,bo nic nie dadzą fabryczne przeróbki ,kiedy można w łątwy sposób zwiększyć ową moc silinika .Myśleniem to twórca tegoż pomysłu chyba nie zgrzeszył ,albo błędnie zakłada ,ze ludzie uszanują przepisy ,ciekawe tylko gdzie tajich osobników znajdzie ? Bo przecież człowiek z samej definicji nie lubi wszelkich zakazów nakazów czy ograniczeń innego typu .Może wieć lepiej ,zająć się egezkwowaniem tych przepisów ,które są ,ale takim autentycznym nie pozorowanym niż wymyślać nowe paragrafy .Myślę ,ze nie uchronność kary jest najlepszą z możliwych metodą leczenia szybkościomerzy .Jest tu tylko jeszcze jeden problem ,bo ktoś moze zarzucić ,że byłby to swoisty powrót do państwa policyjnego ,które przerabialiśmy jeszcze nie tak dawno ,ale z drugiej strony może co niektórym młodym by się coś takiego przydało zwłąszcza tym użytkownikom ścigaczy czy jak to tam się zwie .A co wy moje drogie myślicie o tym ? ?

Komentarze (0)
rozluźnij się 7

 

No i dlaczego to tak długo trwa .Wczoraj przyszedł do mnie Tato i jak zawsze miał swoje komentarze do tego co się dzieje .Ale przynajmniej mnie pocieszył tym swoim powiedzonkiem ,ze jak będzie miał chwile wolnego czasu to zemdleje ze stachu o mnie .To cały on ,ale za to własnie go lubię .A teraz jestem znowu solo ,moj lekarz będzie dopiero jutro ,więc leże i czekam tylko nie wiem na co moze na gwardie narodową ,zeby mnie wreszcie stąd zabrała do bardziej normlanego miejsca gdzie nie ma tego zapachu ....Wiem ,że się nie doczekam ,ale cóz mi pozostaje tylko mieć nadzieję ,że w koncu zacznę paplać jak dawniiej .Logopeda każe mi ćwiczyć ,a ja kocham to robić (ale tylko jak on jest !) potem nie. Ktoś włączył Pink Floyd ale numer !!! ciekawe kto ? i po co ? ??? Chyba po to żeby mnie wkurzyć ,bo ja ich uwielbiam ,szkoda ,ze tak słąbo słychać .....Ech !

Komentarze (0)
emocje i Emocje

Ależ mnie dziś śliczne słonko obudziło ,aż chciało sie wstawać .Dziś coś mnie kusi ,żeby napisać o emocjach ,tych które stymulują do działania i tych które są nerwogenne .O ile tych pierwszych jest ostatnio w moim życiu tak trochę za dużo ,bo i wyjazd za pasem liczę już dni nie tygodnie i coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu ,ze tak trzeba ,ze to da mi szanse rozwoju ,a z drugiej strony barykady są te przeciwne .Całe szczęscie ,że moja stara wypróbowana metoda dosyć szybkiego radzenia sobie ze stresem jeszcze na mnie działa i właśnie o niej chce Wam napisać .Na pewno ją znacie z prasy ,radia czy tv .Opiera się na bardzo prostej rzeczy ,otóż każda z nas ma takie zapachy ,smaki ,słowa ,obrazy zakodowane jako pozytywne .Trzeba tylko umieć przywołać do Siebie te elementy .chwile o nich pomyśleć i stres się trochę zmniejszy .Zaczęłam tę metodę stosować jeszcze na 1 roku studiów przed egzaminami i pomagała ,tak bardzo (tylko nie uznajcie mnie za chwalipiętę ) ze przez cały okres studiów nie miałam ani jednej poprawki a większość egzaminów zdawałam w zerowym terminie .Teraz pomaga mi to w codziennym zmaganiu się samej ze sobą i tym co wokoło .Może którejś z Was też pomoże ,ale na pewno nie zaskodzi ;-)

ps a to na rozluźnienie

Kogo mamy w Polsce ? ??

-Marszałka in vitro i dwóch bliźniaków jednojajowych .

Komentarze (2)
przekonaj się ,ze otwarcie ...

uFFF wreszcie skończył się ten okres siedzenia ,jedzenia i rozmawiania o byle czym ...Całe szczęscie ,ze nie trwał długo ,bo nie znoszę paplania o tym jaki to dobry sernik upiekła Ciocia Zosia albo jakaż to pyszna pieczeń wyszła z pod reki Kasi itd .Jednakże aby być zupełnie szczerą to jest jeden pozytyw w tym wszystkim a mianowicie to ,ze wogóle ludzie w święta nagle zaczynają  zauważać ,że dajmy nato z własnym dzieckiem mozna porozmawiać pośmiać się ,że partner wcale nie jest taki zły tylko nas nie zauważa ,ze pies jak mu poświęcić kilka chwil też potrafi być grzeczny itd .Dlatego chyba wszyscy mogą powiedzieć ,że przekonali się iż otrwarcie się an drugiego człowieka jest dziecinnie proste .Nawet jeśli Ciocia według nas jest trochę nie z tej epoki ,to przecież uwielbiamy jej opowieści jak to było jak ona była młoda ,choć znamy je na pamięć i same mogłybyśmy je opowiedzieć .A nasi rodzice -dziadkowie po raz sto sześćdziesiąty czwarty pouczają nas rodziców jak mamy wychowywać nasze dzieci i można tak mnożyć .A Lany poniedziałek na pewno w niejednym domu pełen był śmiechu, radości i powrotu do dzieciństwa .Oczywiście z umiarem ,choć może ktoś lekko przesadził to i tak pewnie było wesoło ,a przecież o to chodzi .Dziś możemy odetchnąć od świątecznych spotkań  z dawno nie widziana rodzinką ,choć przyznacie mi może rację ,ze od czasu do czasu można i trzeba spotkać się z nimi czyż nie ???

Komentarze (0)
za zamkniętymi drzwiami

Dziś moje drogie z racji świąt oraz kolejnej już 5tej rocznicy śmierci Jana Pawła II chcę Wam polecić książkę Johna L.Allena  "Wszyscy ludzie papieża ,Watykan za zamnkiętymi drzwiami" Autor to agnielski dziennikarz przebywajacy już ponad 20 lat w Watykanie ,korespondent jednej z agencji prasowych .Lektura nie jest łatwa to muszę Wam z góry powiedzieć ,ale pasjonujaca zwłaszcza dla katolików ,którzy chcą wiedzieć więcej o państwie watykańskim ,które jest inne niż wszystkie .Autor zanim napisał tę ksiązkę przeprowadził setki rozmów z dostojnikami kościelnymi na nie zawsze wygodne dla nich tematy .Jest osobą bardzo dociekliwą ale nie wścibską .Pisze o tym iż w tym Państwie kazde słowo wypowiadane publicznie jest dobrze przemyślane ,a kazdy gest ma swoje znaczenie .Lektura prowadzi nas przez zawiłości procedur koscielnych ,strukturę samego Watykanu starając się przekazać te kwestie jak najdokładniej i najjaśniej jak umie .Trzeba też zazanczyć jak pisze autor ,że aby naprawdę zrozumieć Watykan trzeba dwóch rzeczy umieć słuchać i znać bardzo dobrze język włoski .Uważam ,że wiadomości w tej ksiązce zawarte niejedną z Was wprawią w zdumienie a może i zachwyt (tak zachwyt) ,ze tak w gruncie rzeczy niereformowalna i nie nowoczesna struktura działa i to jak dobrze naoliwiona maszyna .Naprawdę polecam tę lekture i życzę takich Świąt jakie chcecie same aby były .

Do wtorku ;-)

 

Komentarze (0)
4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
Najnowsze wpisy
2012-01-12 11:44 decyzja ostateczna
2011-10-07 11:45 meandy pogody i rozpogody
2011-10-03 13:36 fragment
2011-04-28 12:35 zamięszanie śłubne och!!
2011-04-15 11:24 protest .....