iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

? i ...

dlaczego ten dzień się wogóle zaczął tak smętnie ? jak zobaczyłam przez szybę w oknie ,że pada śnieg byłam w gruncie rzeczy zadowolona bo myślałam ,że nie będę musiała po nic wychodzić dzis z domu a tu klops bo ocyzwiście brakuje tego i tamtego trzeba wiec wyjść i poszłam starałam sie zrobić te zakupy jak najszybciej i udało się o dziwo to uczynić tylko ,że w progu klatki spotkałam Pifcia z Panią i oczywisćie zostałam cała ubielona w śniegu jeszcze bardziej niż byłam .Potem udało mi sie wejśc do domku i nie wiem dlaczego wpadła mi w ręce ksiązka Dziwne losy Jayne Eyrie .Usiadłam i zaczęłam czytać a teraz myślę sobie ,że jest to typowy przykład gnębienia czyjejś inności czyjegoś sposobu życia ,przecież ta dziewczyna chciała być tylko albo aż szczera i dobra ale jej nie pozwolono być sobą ciekawe ile razy my sami sobie na to nie pozwalamy ,bo nie wypada ,bo lepiej mieć świety spokój bo ....i można by tak mnożyć ale uważam ,ze jesteśmy w jednym momencie zawsze sobą kiedy śnimy bo wtedy nikt nie jest w stanie wejśc w nasze sny oby tak było zawsze bo ja kocham śnić choć niestety rzadko pamiętam co mi sie śniło .To do poniedziałku cieplutkiego życzę .......

Komentarze (1)
biało ...

napadało tyle tego śniegu ,ze ledwo wyszła mz klatki ,ale udało sie i to był pierwszy dziś sukces mam nadzieję ,ze nie jedyny  Apropos słowa sukces jest ono obecnie odmieniane przez wszystkie możliwe wypadki i zastanawiam się co oznacza ? dla mnie sukcesem jest wiele rzeczy nawet bardzo małych ale i tych  trochę większych jak np wczorajsza rozmowa z moją potencjalną mamą rodzinki goszczącej .Otóż ta rodowita brytyjka stwierdziła ,ze mój angielski jest bardzo dobry jak na obcy jezyk a chyba wie co mówi skoro jest tłumaczem zawodowym .Trochę mnie to podbudowało bo moze nie jestem tak całkiem słaba z tego języka ? Po drugie sporym osiągnieciem jest jak dla mnie to ,ze każda Polka poradzi sobie w każdej sytuacji ,bo dzięki naszej takiej  a nie innej przeszłości umiemy to i owo .Dlatego jestem dumna ,ze jestem Polką wychowaną w takich czasach gdy (pamietam to !) za szynką na święta stało sie w tasiemcowych kolejkach a do tego trzeba było wstać o 5 lub 4 rano aby wogóle marzyć o jej zdobyciu , choć nie trzeba tu mówić o szynce mozna tu wstawić np kawę ,owoce południowe (rarytas) czekoladę taką prawdziwą a nie wyrób czekoladopodobny czy choćby słynny papier toaletowy .Więc teraz jak mi mówi jakaś małolata (przepraszam za słownictwo) ,ze teraz jest strasznie jej źle bo nie mogą rodzice jej kupić sukienki za 400pln albo telefonu za 1000pln jak tak można oburza sie ....Czasem wieć czuje sie stara .....

Komentarze (3)
ci.....

Dziś jestem od rana zajęta opieką nad psem sąsiadki ,którego nam zostawiła na dwa dni ,ponieważ wyjechała do córki ,a nie chciała Pifa brać ze sobą .Pif to colie słusznej budowy o bardzo mądrych brązowych oczach . Został wzięty przez zmarłego meza sąsiadki ze schroniska ,bo był niechcianym prezentem .To naprawdę była dla nich dobra decyzja ,bo teraz jak została kobiecina sama ma towarzystwo i nie wyobraża sobie życia bez psa.Myślę ,że dzięki niemu wychodzi codziennie na spacery raz rano i raz popołudniu ,kąpie go dba o niego jeździ z nim regularnie do weterynarza a poza tym działa w stowarzyszeniu pomagajacym dzieciom specjalnej troski .Pif jest dogoterapeutą i raz w tygodniu chodzi ,ze swoją Panią do dzieci .To pomaga zwłaszcza dzieciom autystycznym i z zespołem Downa w otwarciu sie na otoczenie .Tak więc dzieki psu i starsza pani i dzieci są zadowolone ......

Komentarze (0)
gorraąco

och ! wstyd się przyznac ale jest mi na duszy tak gorąco i tylko nie wiem dlaczego ? przecież wokoło tak zimno .Cóż .może to dlatego ,ze ja osoba urodzona praktycznie w samym środku zimy ją poprostu lubię ..A mozę dlatego ,że ledwie miałam około miesiąca moja s.p. Mamcia wsadzała mnie do wózka i wiozła do babci mieszkajacej na drugim krańcu miasta ? nie wiem ale zawsze tak było ,że mama mieszkała z ojcem na kolonii a babcia w centrum miasta .Co do mnie to dopóki nie poszłam do zerówki czyli (ukonczone 5lat życia) to byłam z rodzicami potem z dziadkami bo było blizej do szkoły a akurat wtedy robiono w tamtym domu wodę wieć tak było wygodniej .Potem zaś dziadkowie sie starzeli ja doroślałam i czas leciał sobie szybko .Ale jedno trzeba przyznać ,ze tak naprawdę to miałam dwie Mamy babcię i Mamę jednego ojca biologicznego oraz fantastycznego dziadka Bolka od bajek hec i kawałów ...Do dziś pamiętam dziadkowe bajki zmyślane na poczekaniu z moją ulubioną o bocianie ,któy miał tyle przygód i wypadków ,ze nie potrafie zliczyć .Moze dlatego  mi ciepło ?

Komentarze (1)
musi nie musi

całe szczęście ,że komputer był wczoraj daleko od mnie bo mogłoby to się dla komputerka ,źle skonczyć ? dlaczego bo nie wiem jakim sposobem ale wylałam całą !! zawartość moich ulubionych perfum na ...stolik tylko dlatego ,ze oczywiście rozmawiajac przez telefon nie zakreciłam dobrze flakonika i jakoś tak się stało ! całę szczęscie ,ze uratowało sie trochę pachnidełka ale niestety trzeba było pokój wietrzyć ! w ten mróz i wtedy uśwadomiłam sobie ,ze zima jest pożyteczna .Dlaczego ? bo zmusza człowieka do zbliżeń z drugą osobą w celu uniknięcia zmarzniecia .Tak sobie myśle ,że moze dzieki temu pary sie bardziej zespolą a małżenstwa scementują ? moze to nie jets trafne spostrzeżenie ale czemu by nie miało być prawdziwe ? ciekawe czy ktoś ma podobne zdanie ? i idę sie dalej grzać niestety solo !

Komentarze (3)
przepraszam ...

Bardzo prosze o wybaczenie zaniedbania wczorajszego wpisu ale powiem prawdę mój tusiek zrobił mi niespodziankę i wziął sobie w pracy wolne nadto pojechaliśmy do takiego małego zameczku na kolację i było cuuudownie .Tak więc jak obiecałam miałam wczoraj dzień pozbrawiony szarosci .Niestety dziś trzeba wróćic do rzeczywistości i powiedzieć janso ,ze dzień mnie dziś zaskoczył od samego ranka bo malutka sikorka zapukała do naszego okna ,a ja dała mjej kawałeczek boczku i po chwili zajadała sie tak ,ze aż miło ,coś tkliwego było w tym obrazku .Pomyśłałam sobie jak niewiele trzeba aby kogoś uszczęsliwić chocby takeigo malutkiego ptaszka ,który chche przezyć kolejny dzień mieć pełny brzuszek i być zadowolonym .Przecież jakby sie zastanowić to człowiekowi właściwie też niewiele wiecej trzeba by był uśmiechnięty .Oczywiście jesli ma drugą osobę obok siebie a reszta jak wyżej .Więc ja do poniedziałku .....

Komentarze (2)
jutro

śmieszne jutro są moje imieniny a ja właśnie dziś pomyślałam ,ze mam za długie imie i nazwisko co bywa nie lada wyzwaniem dołożyć do tego jeszcze trzeba jego wybitnie polska pisownię i mamy niezły pasztet a piszę to bo jak wiecie w jakiejś przyszszłosci zamierzam opuścić na troche ten kraj i tak sobie myślę ,ze z moimi danymi osobowymi to będzie kłopot .Ale moze dość już tych językowych wynurzeń .Dzien dziś jest jakiś taki smetny nie wiem dlaczego ale wszyscy są jeszcze bardzije szarzy niż zwykle idąc po bułki do pani Kasi spotkałam dziewczynę rozmawiajacą ciut za głosno z kimś przez tą kochaną komórkę ( czyli ostatnie ogniwo w teorii Darwina jak mówi mój znajojmy ) .Otóz owa dziewoja kryzczała ,ze juz nie chce czegos tam i że idzie sobie bo ma dosyć i wogóle to ona spada ...Tylko gdzie chce spaść ? bo może do niebytu ? ja nie chcę  przynajmnije nie na stałe bo czasem trzeba ...Tylko nawet w tym swoim kryzku była tka naprawdę niema bo tylko głosno mówiła ale nic nie robiła ,ponieważ po chwili grzecznie wsiadła do pojazdu mzk i pomknęłą hen daleko do swoich zajeć .A tak teraz przyszedł mi do głwou iście szatański plan moze by tak wymyśleć DZIEŃ BEZ SZARZYZNY  (JEDEN DZIEŃ BEZ JAKIEJKOLWIEK SZARZYZNY TAKI PEŁEN KOLORÓW TYCH NASYCONYCH I ŻYWYCH  co Wy na to moje drogie?

Komentarze (2)
jasno

dziś kiedy otworzyłam oczy pierwszą rzeczą jaką zobaczyłam był ...rozkwitnięty pomarańczowy kwiat ,który jeszcze jak kładłam się spać był szczelnie zamknięty .Nastroiło mnie to jakoś tak lirycznie pomarańczowo i moze dlatego nawet kawkę poranną zrobiłam sobie w pomarańczowym kubku choć zwykle robie w swoim białym .Cóż powiem ,że moze to dobry omen na dziś ,ze ktos siedo mnie uśmiechnie albo powie dzien dobry osoba któej wogole nie znam .Oby,bo takie niby nic potrafi zdziałać cuda .Naprawdę  ot tak siedziałam kiedyś w pociagu droga dłużyła mi sie niemiłosiernie a jak na złość nie wziełam z sobą żadnego czytadła aż tu wchodzi do przedziału Pani tak na oko koło 50tki i poprsotu się uśmiecha i pyta skąd i dokad jadę  a ja jako urodzona gaduła zaczynam rozmowę własciwie o niczym  ,ze pociag sie wlecze ,że szkoda ,ze nie ma skad wziaść ciepłej kawy albo dlaczego kolejarze są tacy smętni .Ot taka rozmowa ,a tu nim sie obejrzałam minęłą podróż i jakoś lepiej było jechać i pleśc te słowa ,bo było milej .Wiec może np w kolejce do lekarza albo przy kasie w markecie zacznijmy pleśc te słówka ,bedzie weselej  tak myślę a wy?

Komentarze (1)
cicho

cisza mnie otoczyła i nie wiem kiedy opuści ,bo po pierwsze to nic sie nie dzieje wzgledem mego wyjazdu co doprowadza mnie do rozpaczy ,bo już żegnał siez rodzinką już wystawił jedna nogę za próg a tu klops ... Ale ja dzis nie o tym miałam pisać .Otóz byłam w weekend na charytatywnych zawodach żużlowych tyle ,ze na ...lodzie i wiecie co podobało mi sie bardzo zachowywałam sie jak małe dziecko zadowolone ,ze dostało nową zabawkę i ,że moze sie do woli cieszyć i skakać .Bo ja skakałam i kryzczałąm jak bym miała najwyzej 10 lat .Aż mnie gardło boli od tych dizkich wrzasków .och ! to była jak terapia odpręzajaca .Wróciliśmy oboje tacy zmęczeni ,że tylko było po herbacie i do łóżka .A dzis jeszcze mam w uszach ten gwar i radochę .Nie tylko myśmy sie dobrze bawili ale reszta też .Nieważne było kto pierwszy ,kto drugi i tak dalej .Ważne było ,ze pomogliśmu chorej dziewczynce ,która potrzebuje drogich leków .Ola ( to ta mała) jest chora na jakąs chorobę związaną z zanikiem mieśni i musi mieć stałą rehabilitację na którą rodziców nie stać a ,ze jej ojciec jest miejscowym fanem zużla wiec ktos wymyślił  taką imprezę .Udało sie zaprosić nie byle kogo bo mistrzów polski Falubaz a do tego znani zawodnicy np Piotr Protasiewicz czy młody Adriann Miedziński i była przednia zabawa .ZAŁUJĘ ŻE WAS TAM NIE BYŁO .....

Komentarze (1)
dziwne ...

 

koleje naszych dziejów na tym padole są doprawdy ciekawe delikatnie mówiac bo dopiero wczoraj się dowiedziałam ,ze rodzina mego Tuśka ma korzenie ...tatarskie tak mnie to zdziwiło ,że nie macie pojęcia co prawda ,on ma rysy twarzy takie ,że jak się dobrze przyjrzeć to dostrzega się te małe oczy jak u tatara ,ale one są niebieskie a nie czarne ponadto teraz ma siwe włosy i nosi małego kucyka a wcześniej był blondynem .Myślę też ,ze ma pewne cechy charakteru takie jak upór ,dążenie do celu ,realne spojrzenie na życie ale obok tego jest wrażliwy ,kocha psy (owczarki niemieckie ) uwielbia film Titanic J.Camerona i jest wybitnie serowym facetem .Kocha wszystko co jest z sera ,ubóstwia ser pod każdą postacią  oraz placki ziemniaczane ,które robi obłędne pychotki mu wychodzą .A żeby tego było mało to marzy skrycie o ....załozeniu własnego ...KABARETU  .Obawiam sie tylko ,że z jego specyficznym oczuciem humoru mogłoby to być trudne ...I właściwe pomijając te szczegóły jest normalnym facetem .....A jeszcze przed sekudną dostałam smsa : Wiesz co kosiam cie ...czy to nie jest słodkie ?

Komentarze (0)
1 | 2 |
Najnowsze wpisy
2012-01-12 11:44 decyzja ostateczna
2011-10-07 11:45 meandy pogody i rozpogody
2011-10-03 13:36 fragment
2011-04-28 12:35 zamięszanie śłubne och!!
2011-04-15 11:24 protest .....